Banki to nie instytucje charytatywne i zarabiają na tym, na czym tylko mogą – ich zyski liczone są niejednokrotnie w miliardach złotych na rok. Na czym najwięcej zarabiają banki?

Przede wszystkim większość ich zarobków pochodzi z odsetek pochodzących od kredytów – hipotecznych, gotówkowych, samochodowych, konsolidacyjnych i innych rodzajów kredytów, które posiadają w ofercie. Ponad połowa ich zarobków pochodzi z pożyczania klientom pieniędzy, dlatego też im niższe oprocentowanie i im krótszy kredyt, tym lepiej dla kredytobiorcy, który może płacić mniej.

Drugim źródłem zarobków dla banków są prowizje pobierane od klientów – najczęściej w przypadku udzielania kredytów, a także od innych produktów, na przykład oszczędnościowych czy też inwestycyjnych. Tak naprawdę czynności, od których banki pobierają prowizje, są setki. Reszta zysków pochodzi z operacji prowadzonych na rynku pieniężnym, kapitałowym oraz walutowym.

Dla każdego klienta najlepsza oferta bankowa to taka, która kosztuje niewiele – ma niskie oprocentowanie, jak zostało to już wspomniane, niską prowizję lub też całkowity brak prowizji, a także brak innych opłat. Takie oferty naprawdę istnieją, ale trzeba wiedzieć, gdzie ich szukać – banki konkurują pomiędzy sobą o nowych klientów, dlatego kuszą ich cały czas ciekawymi obniżkami, promocjami oraz bonusami. To dobre dla odbiorców usług bankowych, ponieważ mamy przed sobą szeroką gamę interesujących propozycji do wyboru, a w razie, gdy jakaś będzie bardziej atrakcyjna, można po prostu zmienić bank.

Jeżeli nie chcesz, aby bank zarobił na tobie krocie, wtedy sprawdzaj dokładnie oferty – mogą pomóc ci w tym specjalne portale z porównywarkami, rankingami oraz kalkulatorami produktów bankowych, na przykład kont, kredytów, lokat. Z ich pomocą znajdziesz dla siebie najciekawsze oferty bez przepłacania.

Masz odłożone kilka tysięcy złotych? A może dopiero chcesz zacząć oszczędzanie? Banki mają dla ciebie szeroką gamę produktów, które ci w tym pomogą. Największym powodzeniem cieszą się w szczególności bezpieczne lokaty oraz konta oszczędnościowe. Na co warto się zdecydować?

Jeżeli nie masz dużej ilości oszczędności, wtedy na początek załóż konto oszczędnościowe – ono pomoże ci w rozpoczęciu regularnego odkładania niewielkich sum. Konta te są zwykle oferowane jako subkonta dla kont głównych – nie są dołączane do nich karty, możliwe jest tylko wpłacanie i wypłacanie z nich pieniędzy. Ze względu na fakt, że są one oprocentowane, możliwe jest uzyskanie na nich dodatkowego zysku. Niestety, zwykle jest on minimalny, ponieważ oprocentowanie wynosi od 1% do 3% w większości banków. Uwaga – wyższe oprocentowanie często możliwe jest tylko dla nowych środków. Dodatkowo jest dostępne na ogół tylko od określonej sumy środków.

Warto pamiętać o tym, że za prowadzenie konta oszczędnościowego bank może pobierać opłaty, ale w większości przypadków jest ono darmowe. Warto ponadto zwrócić uwagę na koszty przelewów – na ogół są one dość drogie – pierwszy przelew wychodzący jest przeważnie darmowy, natomiast kolejne mogą kosztować od 5 do nawet 15 złotych.

Z kolei lokaty to produkty przeznaczone dla osób dysponujących już wyższymi sumami – najniższy limit to na ogół 1000 złotych. Najpopularniejsze lokaty terminowe mają od 2% do 5%, ale też na określonych warunkach – dla nowych klientów, dla sum od wyznaczonego limitu, na ograniczony czas, na przykład tylko 3 miesiące. Zatem na lokatach także nie można zarobić zbyt dużo, chociaż zyski będą wyższe niż na koncie oszczędnościowym. Warto pamiętać o tym, że wycofanie środków z lokaty na ogół skutkuje utratą wypracowanych zysków.

Zarówno w przypadku kont oszczędnościowych, jak i lokat trzeba też liczyć się z koniecznością opłaty podatku Belki w wysokości 19% od zysków, dlatego realne zarobki są jeszcze niższe.

Głównym celem kredytu oraz pożyczki jest pozyskanie pieniędzy, niemniej jednak te dwa produkty różnią się pomiędzy sobą, ale ich terminy mylnie bywają stosowane zamiennie. Czym wobec tego jest kredyt, a czym pożyczka i na co warto się zdecydować?

Kredyt to pojęcie, które dotyczy wyłącznie produktów oferowanych przez banki zgodnie z art. 5 Prawa bankowego – mówi on, że udzielenie kredytu to czynność bankowa, a tym samym także jest ona związana z szeregiem różnego rodzaju konsekwencji w sferze ekonomicznej i prawnej. Prawo bankowe wskazuje, że kredyt musi być poświadczony umową na piśmie, w której muszą znajdować się podstawowe informacje takie jak: strony umowy, kwota kredytu, termin spłaty, wysokość oprocentowania, prowizji, a także zasady jego spłaty. Również ważne jest określenie celu kredytu – musi być on jasno uzgodniony, na przykład może być to samochód, mieszkanie. Dodatkowe informacje prawne o kredytach konsumenckich są zawarte w Ustawie o kredycie konsumenckim.

Z kolei gdy mowa o pożyczce, wtedy jest to termin znacznie szerszy od kredytu. Pożyczkodawcą może być zarówno instytucja, jak i osoba prywatna. Podstawowe kwestie prawne dotyczące udzielania pożyczek zamieszczone są w Kodeksie cywilnym. Zasady udzielania pożyczek nie są tak sformalizowane – mogą być one wydane na dowolny cel i w dowolny sposób, a w przypadku niskich kwot nie jest konieczne podpisanie umowy i może mieć ona charakter ustny, niemniej zawsze warto zadbać o to, aby umowa poświadczała udzielenie pożyczki. Co ważne, banki także mogą udzielać pożyczek – zwykle są to pożyczki gotówkowe, które tak często reklamowane są w telewizji. Pożyczkę można też uzyskać w instytucjach pozabankowych – mogą być to chwilówki, a nawet pożyczki hipoteczne, czyli udzielane pod zastaw hipoteki nieruchomości, na przykład domu czy mieszkania.

Każdy posiadacz kredytu walutowego na pewno wie, czym jest spread walutowy. Temat ten często przewija się w dyskusjach dotyczących nieuczciwych praktyk banków, ale obecnie ze względu na zmiany w prawie klienci mogą się przed nimi uchronić.

Czym jest spread walutowy? To inaczej różnica, która powstaje pomiędzy kursem sprzedaży a kursem kupna aktywów – w tym przypadku walut. Spread wyrażany jest zwykle w procentach – jeżeli wynosi 0, wówczas transakcja jest bez kosztów. Banki dokonują przeliczenia przy udzieleniu kredytu po kursie zakupu waluty kredytu, czyli po kursie niższym, natomiast przy spłacie kredytu pod uwagę biorą kurs sprzedaży, czyli kurs wyższy. To powoduje, że stanowi on dodatkowy zysk dla banku.

Koszty spreadu walutowego odczuwają w szczególności osoby, które posiadają kredyty hipoteczne w obcej walucie, głównie we franku szwajcarskim, ale też i euro, ponieważ to one są najbardziej popularne w Polsce. Ze względu na różnice w kursie sprzedaży i kupna walut przez banki mogą być one spore i podwyższać wysokość przeciętnego kredytu od kilku do kilkudziesięciu złotych.

W jaki sposób można zmniejszyć koszty związane ze spreadem walutowym? Ustawa, która weszła w życie kilka lat temu, wymogła na bankach konieczność wprowadzenia możliwości spłaty zadłużenia walutowego w walucie, w której dany kredyt został udzielony, dlatego też „frankowicze” mogą spłacać go we frankach szwajcarskich. Często to bardzo opłacalne rozwiązanie – dużym powodzeniem cieszą się w tym zakresie internetowe kantory, gdzie można uzyskać bardzo dobre ceny kupna walut.

Aby móc spłacać kredyt w obcej walucie, konieczne jest poinformowanie banku o swoim zamiarze. Spłatę wykonuje się zwykle w okienku bankowym, ale tylko wskazanych placówek bankowych, co też jest pewną niedogodnością, niemniej warto pomyśleć nad takim rozwiązaniem, by płacić niższą ratę.